• Kontakt

Dług trendy

W celu poprawnego wyświetlania okna Tableau, musisz zezwolić w swojej przeglądarce internetowej na pliki cookie innych firm (Third-party cookies).

Dobrze już było. Pierwszy kwartał 2026 roku z wyraźnym pogorszeniem kondycji płatniczej konsumentów

W I kwartale bieżącego roku łączne zaległości konsumentów zwiększyły się o blisko 139 mln zł osiągając poziom 81,5 mld zł. W tym samym czasie przybyło też 1 622 nowych dłużników.  Łącznie, z problemem nieterminowego regulowania zobowiązań zmaga się blisko 2,4 mln osób.

Szczególny niepokój budzi struktura średniego przeterminowanego zadłużenia. Statystyczny Polak ma obecnie do spłaty średnio 34 tys. zł. Przy wyraźnie ograniczonym popycie na pracę i niskiej dostępności nowych miejsc zatrudnienia jest to kwota, która dla wielu gospodarstw domowych staje się niezwykle trudna do udźwignięcia.

Statystyki pokazują, że problem uderza bezpośrednio w trzon krajowej gospodarki, czyli osoby w wieku produkcyjnym. Największą grupę niesolidnych płatników stanowią osoby w przedziale wiekowym 35-44 lata - jest ich aż 608 796 oraz wśród 45-54 latków – blisko 551 tys. dłużników. Łączna kwota ich zaległych zobowiązań wynosi odpowiednio 19,3 mld zł i prawie 26 mld zł.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, przynosi głębsza analiza struktury bezrobocia. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, to właśnie w grupach 35-44 lata oraz 45-54 lata notuje się obecnie największe wzrosty liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych.

W skali roku, nadal widać poprawę. W ciągu 12 miesięcy (od marca 2025 do marca 2026) w sumie z obu baz ubyło 123 140 dłużników, a łączna kwota zaległości zmniejszyła się o 5,4 mld zł.  Jednak ryzyko trafienia na niesolidnego płatnika jest nadal wysokie. Kłopoty z terminowym regulowaniem płatności na czas ma co 13. pełnoletnia osoba w kraju.

Gorzej spłacane są zobowiązania pozakredytowe niż kredytowe. Dodatkowo, około 400 tysięcy Polaków – z 2,4 mln dłużników wpisanych do naszych baz - ma jednocześnie problemy z terminową spłatą obu kategorii zaległego zadłużenia: kredytowego i pozakredytowego.

 

W tej dłuższej perspektywie pozytywnym zmianom kondycji płatniczej Polaków sprzyjała lepsza sytuacja makroekonomiczna: niższa inflacja, obniżenie stóp procentowych i rosnące wynagrodzenia. Patrząc jednak przez pryzmat pierwszych trzech miesięcy 2026 roku, zapowiada się zmiana tego trendu.  Sytuacja na rynku pracy i rosnące zaległości Polaków to zjawiska silnie ze sobą powiązane. Dopóki rynek zatrudnienia nie odzyska elastyczności, a nowe miejsca pracy nie zaczną amortyzować rosnącego bezrobocia, spirala nieopłaconych rachunków może nakręcać się coraz mocniej.

 

 

Paweł Szarkowski
Prezes BIG InfoMonitor

Dynamika wzrostu zaległości firm wyraźnie przyspiesza, szczególnie w przemyśle

 

Dane pozakredytowe i kredytowe na temat zaległości firm widoczne w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie BIK przynoszą niepokojące sygnały. Trend wzrostowy niespłacanych długów firm mocno przyspieszył, mimo spadku liczby dłużników. Oznacza to, że pogłębiają się problemy finansowe już wcześniej zadłużonych sektorów gospodarki. Obecnie najgorzej sytuacja z płynnością finansową prezentuje się w przemyśle.

Na koniec marca 2026 roku zaległe długi firm z różnych sektorów gospodarki zbliżyły się do 46,6 mld zł i w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku wzrosły o blisko 6 proc., dla porównania jeszcze rok wcześniej o 2 proc. Wartościowo to wzrost o 888,3 mln zł między marcem 2024 a marcem 2025 i o aż 2,5 mld zł od marca 2025 do marca 2026.

Bieżących rachunków i faktur wobec kontrahentów, a także kredytów nie zapłaciło w wyznaczonym terminie blisko 307 tys. podmiotów. Tu jednak widać, że części firm udało się spłacić zaległości w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Z baz BIG InfoMonitor oraz BIK ubyło w tym czasie  26 787 dłużników, ale już w porównaniu za analogicznym okresem 2024/2025 widoczny był wzrost o 14 365 niesolidnych płatników.

Efektem tych zmian jest znaczący skok przeterminowanych zobowiązań przypadających na jednego przedsiębiorcę. Obecnie jest to 151 720 zł, podczas gdy rok wcześniej było to 132 082 zł, a przed dwoma laty 135 242 zł.

Spadek liczby dłużników przy jednoczesnym wzroście średniego zadłużenia oznacza, że część firm wyszła z problemów płatniczych lub zniknęła z rynku, a w naszych bazach pozostały głównie te podmioty, które już wcześniej miały problemy finansowe. Dług nie rozkłada się więc na wiele firm, lecz kumuluje się w coraz mniejszej grupie przedsiębiorców, podbijając średnią wartość zaległości. Nie można więc mówić o kryzysie masowym. Gospodarka nie generuje obecnie masowej fali nowych niewypłacalności, ale nie potrafi „wyciągnąć” z kryzysu tych firm, które miały problemy finansowe już wcześniej. Zmienny rynek, niepewność geopolityczna, spowolnienie konsumpcji, wysokie koszty prowadzenia biznesu w tym koszty stałe takie jak energia, paliwa, najem czy logistyka oraz niepłacący kontrahenci – to tylko nieliczne problemy, które wpływają na stabilność finansową niejednego biznesu i generują coraz wyższe zatory płatnicze.

Część przedsiębiorstw celowo opóźnia płatności, aby utrzymać płynność, przerzuca ryzyko finansowe na kontrahentów. W efekcie problemy jednej firmy rozlewają się na kolejne. Dlatego te statystyki powinny przede wszystkim skłaniać przedsiębiorców do sprawdzania wiarygodności płatniczej kontrahentów, bo ryzyko trafienia na firmę z problemami w niektórych sektorach jest bardzo wysokie.

Nadal liderami w generowaniu najwyższych wartości zaległych zobowiązań pozostają:  Handel (hurt i detal) - 8,7 mld zł,  następnie tuż za nim Przemysł - 8,6 mld zł, Budownictwo - 6 mld zł oraz sektor TSL - 3,7 mld zł. W sumie te cztery sektory odpowiadają już za 57 proc. z blisko 47 mld zł zadłużenia wszystkich firm wpisanych do naszych baz.

Sytuacja wewnątrz branż jest jednak mocno zróżnicowana, najszybszą dynamikę wzrostu zaległości widać kolejno w:

  • Przemyśle: wzrost o 22,7 proc. r/r (1,6 mld zł);
  • Obsłudze rynku nieruchomości:  wzrost o 21,4 proc. r/r (483,5 mln zł) do ponad 3 mld zł;
  • Działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej: blisko 3,1 mld zł długu - przyspieszenie o 12,8 proc., tj. o ponad 347 mln zł;
  • TSL: zmiana zadłużenia o 4,4 proc. r/r (140,6 mln zł);
  • Budownictwie: skok o 4 proc. r/r (234,6 mln zł).

Patrząc przez pryzmat zmian w wartości zadłużenia najgorzej sytuacja wygląda obecnie w Przemyśle, gdzie niespłacane długi powiększają się nie w milionach, ale już w miliardach złotych. Na tym tle, pozytywne sygnały płyną jedynie z Handlu, który odnotował spadek zaległych długów w ostatnim okresie o 118,3 mln zł (1,3 proc.).

Choć polska gospodarka wychodzi ze spowolnienia, część firm nie udźwignęła kosztów ostatnich lat. Problemy nie znikają, lecz kumulują się w najbardziej zadłużonych segmentach. To pokazuje jak ważna jest stała kontrola płynności finansowej partnerów biznesowych zarówno na starcie współpracy, jak i w trakcie jej trwania.

Paweł Szarkowski
Prezes BIG InfoMonitor

Informacje prasowe

Skontaktuj się z nami