Ranking opóźnień w biznesie. Firmy w kryzysie płynności finansowej najpierw odsuwają płatności wobec instytucji publicznych
W warunkach napiętej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa działają pragmatycznie i selektywnie zarządzają ryzykiem opóźnień w płatnościach. Najczęściej odkładane są zobowiązania wobec instytucji publicznych oraz dostawców o niewielkim znaczeniu operacyjnym. Relacje kluczowe dla ciągłości działania firmy – pracownicy, banki czy strategiczni dostawcy – są traktowane jako priorytetowe i w mniejszym stopniu narażone na opóźnienia. Takie wnioski płyną z badania „Kultura finansowa Polaków” wykonanego dla BIG InfoMonitor. ZUS znalazł się na czele rankingu podmiotów, wobec których firmy deklarują największą skłonność do opóźnień płatności, wyprzedzając dostawców materiałów biurowych czy Urząd Skarbowy. Według blisko połowy badanych firm, zmniejszenie obciążeń podatkowych i składkowych sprzyjałoby prowadzeniu biznesu w sposób bardziej odpowiedzialny.
Respondenci badania dotyczącego etyki w biznesie, zostali poproszeni o wskazanie, którym wierzycielom firma w pierwszej kolejności opóźniłaby płatność, w sytuacji braku wystarczających środków na pokrycie wszystkich zobowiązań. Na tej podstawie opracowano dwa rankingi: uwzględniający odsetek wskazań poszczególnych podmiotów oraz oparty na nadanych im rangach.
Hierarchia opóźnień w biznesie
Wyraźny obraz priorytetów firm ujawnia analiza przypisanych rang (średnia ocen w skali 1–3, gdzie niższa wartość oznacza większą skłonność do opóźnienia płatności). Najwyżej w hierarchii podmiotów, wobec których firmy w pierwszej kolejności odkładałyby regulowanie zobowiązań, znalazły się: ZUS – średnia 1,83, dostawcy materiałów biurowych i higienicznych – 1,84, Urząd Skarbowy – 1,88. Dopiero w dalszej kolejności pojawiają się podmioty kluczowe dla stabilności operacyjnej - pracownicy, banki oraz dostawcy usług telekomunikacyjnych. Najniższą skłonność do opóźnień firmy deklarują wobec dostawców usług wsparcia biznesu (księgowość, marketing) oraz dostawców towarów i surowców niezbędnych do prowadzenia działalności.
Z kolei z perspektywy odsetka wskazań najczęściej wymieniani byli dostawcy materiałów biurowych i higienicznych (35 proc.) oraz właściciele wynajmowanych lokali (31 proc.). ZUS wskazało 29 proc. respondentów, podobnie jak dostawców usług wsparcia biznesu. Dopiero analiza hierarchii odpowiedzi pokazuje, że w sytuacji napięć finansowych firmy są przede wszystkim skłonne odkładać regulowanie zobowiązań wobec instytucji publicznych – ZUS i Urzędu Skarbowego.
- ZUS pełni dla firm rolę swoistego „bufora płynności finansowej” – choć nie jest najczęściej wskazywany procentowo, to właśnie zobowiązania wobec ZUS firmy traktują jako te, które można odsunąć w czasie w pierwszej kolejności. Instytucje publiczne i koszty operacyjne są słabiej chronione niż relacje biznesowe – zarówno ZUS, jak i Urząd Skarbowy wyprzedzają w hierarchii opóźnień płatności banki czy kluczowych dostawców. Jednocześnie wynagrodzenia pozostają priorytetem – niska skłonność do opóźnień wobec pracowników potwierdza, że firmy starają się chronić stabilność zespołów nawet kosztem innych zobowiązań. Strategia przetrwania dominuje nad formalnym ryzykiem – przedsiębiorcy w sytuacji niedoboru środków kierują się przede wszystkim bieżącą zdolnością do kontynuowania działalności, a nie potencjalnymi konsekwencjami administracyjnymi – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Zmniejszenie obciążeń podatkowych i składkowych - szansą na bardziej etyczny biznes
Blisko połowa (49 proc.) przedstawicieli firm biorących udział w badaniu zrealizowanym dla BIG InfoMonitor wskazała, że zmiany w systemie podatkowym – w szczególności zmniejszenie obciążeń podatkowych i składkowych oraz uproszczenie przepisów – mogą być kluczowym bodźcem do ograniczania nieetycznych zachowań finansowych w biznesie.
Na dalszych miejscach znalazły się działania o charakterze długofalowym i systemowym: zmiana mentalności przedsiębiorców i klientów (36 proc.), wprowadzenie bardziej surowych kar za nieetyczne praktyki finansowe (35 proc.) oraz usprawnienie i automatyzacja egzekucji zobowiązań (35 proc.). Co trzeci respondent (32 proc.) podkreśla również znaczenie większej skuteczności służb publicznych i sądów w ściganiu takich działań. Jednocześnie tylko 6 proc. badanych uważa, że żadne działania nie poprawią obecnej sytuacji. Wskazuje to na dominujące przekonanie, że problem nieetycznych zachowań finansowych można realnie ograniczyć poprzez odpowiednie reformy systemowe.
- Nieetyczne praktyki przynoszą krótkoterminowe korzyści nielicznym, ale długofalowo osłabiają firmy, rynek i całą gospodarkę, zwiększając koszty i obniżając poziom zaufania i konkurencyjność gospodarki. Rynki, pozbawione równych zasad gry, naturalnie premiują podmioty skłonne do omijania reguł. W krótkim okresie etyczne firmy rzeczywiście mogą tracić na konkurencyjności cenowej. Jednak przewaga nieuczciwych praktyk jest pozorna – opiera się na ryzyku, które prędzej czy później materializuje się w postaci sankcji, utraty reputacji lub problemów z finansowaniem. Firmy działające etycznie budują przewagę wolniej, ale stabilniej: ich kapitałem jest zaufanie, które w długim horyzoncie staje się jednym z najważniejszych aktywów biznesowych – ocenia dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Badanie nt. kultury finansowej przedsiębiorców zrealizowane dla BIG InfoMonitor przez Quality Watch metodą CAWI na próbie 552 firm w 2025 roku.
Raport „Kultura finansowa w Polsce. Czy uczciwość nadal jest w cenie? Postawy konsumentów i przedsiębiorców w świecie finansów” - dostępny jest na stronie https://media.big.pl/publikacje
BIG