• Kontakt

Bez biletu w wakacje, z długiem na jesieni. Gapowicze nie mają urlopu

02 lipca 2026

Ostatni dzwonek w szkołach i start sezonu urlopowego sprawiają, że liczba pasażerów w komunikacji miejskiej wyraźnie spada, ale przewoźnicy nawet w tym okresie borykają się z problemem zaległości za jazdę bez biletu. Jak pokazują najnowsze dane, gapowicze nie mają urlopu, bo po wakacjach przybywa długów za jazdę bez ważnego biletu. W bazie dłużników BIG InfoMonitor widnieje obecnie blisko 132 tys. osób, które trafiły tam przez brak biletu, a ich łączny dług zbliża się do 207 mln zł. To kwota, która pozwoliłaby na zakup niemal 70 nowoczesnych autobusów elektrycznych. Zobowiązania te stanowią w wielu regionach istotną barierę dla inwestycji w lokalny transport publiczny.

 

Kluczowe dane:

·       Łączna wartość zaległych zobowiązań z tytułu jazdy bez biletu w Polsce wyniosła na koniec maja około 206,7 mln zł;

·       W bazie BIG InfoMonitor widnieje obecnie blisko 132 tys. osób zalegających z opłatami za przejazdy komunikacją publiczną;

·       Średnia wartość zaległości z tego tytułu wynosi 1 567 zł;

·       Niechlubnym liderem zestawienia jest województwo łódzkie, w którym zaległy dług gapowiczów wynosi ponad 76 mln zł, a średnia zaległość przypadająca na jedną osobę 1 801 zł.

 

Wakacje zawsze wprowadzają polskie miasta i tym samym komunikację publiczną w okres wyraźnego spowolnienia. Uczniowie i studenci cieszą się przerwą od nauki. Pracownicy etatowi wyjeżdżają na urlopy wypoczynkowe lub przesiadają się na rowery. Spadek obłożenia pojazdów komunikacji publicznej daje samorządom chwilę oddechu po intensywnym roku szkolnym i pozwala lepiej dostrzec skalę problemów, z którymi muszą mierzyć się przewoźnicy. Jednym z nich pozostają nieuregulowane opłaty za przejazdy bez ważnego biletu, które w wielu miastach stanowią istotne obciążenie dla budżetów transportowych. Dane pokazują, że problem nie sprowadza się do pojedynczych przypadków. Znaczną część zadłużenia tworzą osoby, które regularnie korzystają z komunikacji publicznej bez biletu i traktują to jako sposób na ograniczenie codziennych wydatków. Część z nich posiada również inne zobowiązania, np. nieopłacone rachunki za media, telefon, czynsz czy alimenty, co dodatkowo może utrudniać terminową spłatę kar za brak biletu.

Takie zachowania mają bezpośrednie przełożenie na kondycję budżetów miejskich. Zgromadzona w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor kwota 206,7 mln zł przeterminowanego długu to równowartość kilkudziesięciu nowoczesnych, w pełni klimatyzowanych pojazdów. Właśnie takich inwestycji najbardziej brakuje pasażerom podczas upalnych, letnich dni. Przewoźnicy, zamiast inwestować w komfort podróżnych i nowe trasy, muszą przeznaczać czas oraz środki na żmudne procesy windykacyjne.

Centrum pod kreską, południe płaci rzetelniej

Głębsza analiza struktury tego rodzaju zaległego zadłużenia ujawnia ogromne kontrasty pomiędzy poszczególnymi regionami Polski. Problem jazdy na gapę nie rozkłada się równomiernie. Mapa zaległości wyraźnie wskazuje na centralną i północną część kraju, jako obszary najwyższego ryzyka dla miejskich spółek przewozowych. Bezdyskusyjnym liderem tego niechlubnego zestawienia pozostaje województwo łódzkie. Można je dziś nazwać prawdziwym centrum polskiej jazdy na gapę. Odnotowano tam ponad 42 tys. dłużników, których łączne zaległości wynoszą 76 mln zł. Oznacza to, że ponad jedna trzecia całego ogólnopolskiego zadłużenia z tego tytułu przypada wyłącznie na ten jeden region. Na drugim miejscu plasuje się województwo mazowieckie, gdzie niemal 27 tys. osób wygenerowało blisko 40 mln zł długu. Trzecią pozycję zajmuje woj. pomorskie z kwotą przekraczającą 22,3 mln zł i ponad 14,4 tys. gapowiczów.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy spojrzymy na południowe oraz zachodnie tereny kraju. Śląsk i Wielkopolska, mimo funkcjonowania dużych aglomeracji miejskich, potrafią utrzymać zadłużenie na umiarkowanym poziomie. Prawdziwą zieloną wyspą na mapie długów z tytułu braku ważnego biletu, są jednak województwa opolskie oraz podkarpackie. W obu tych regionach liczba pasażerów z zaległościami wynosi zaledwie 1,3 tys. osób. Łączna kwota nieopłaconych kar nie przekracza nawet 2 mln złotych na województwo.

- Skala różnic między tymi regionami a województwami łódzkim i mazowieckim pokazuje, jak odmienne są etyczne standardy płatnicze, ale i podejście samych zarządzających transportem miejskim do odzyskiwania nieopłaconych kar za jazdę bez biletu.  W praktyce bowiem nie chodzi wyłącznie o sam poziom zadłużenia czy skłonność pasażerów do regulowania opłat karnych, lecz o cały model zarządzania wierzytelnościami: od szybkości podejmowania działań, przez wykorzystanie narzędzi takich jak wysyłka wezwań do zapłaty, wpisy do rejestru dłużników, aż po stopień automatyzacji procesów i współpracę z wyspecjalizowanymi podmiotami takimi jak np. BIG InfoMonitor. Regiony osiągające lepsze wyniki odzysku zwykle stosują bardziej konsekwentne podejście, w którym działania informacyjne, prewencyjne i windykacyjne są spójne i rozpoczynają się na wczesnym etapie – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Od jednorazowej kary do długu nie do spłacenia

Niepokój budzi nie tylko ogólna kwota zadłużenia, ale przede wszystkim jego struktura ujęta na poziomie pojedynczego pasażera. Statystyczny polski gapowicz ma obecnie do oddania aż 1 567 zł. To kwota znacznie przewyższająca wartość standardowego mandatu wystawianego podczas kontroli. Najwyższe średnie obciążenie notuje się ponownie w województwie łódzkim, gdzie na jedną osobę przypada 1 801 zł długu. Tuż za nim plasują się bezpośrednio województwa ściany wschodniej. W województwie lubelskim przeciętny dług wynosi 1 697 zł, a w podlaskim 1 606 zł. Zauważalnie niższe kwoty wykazują mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego oraz Dolnego Śląska, gdzie uśrednione zaległości wynoszą odpowiednio 1 268 i 1 311 zł.

- Utrzymywanie się średniego zadłużenia na tak wysokim poziomie to dowód na to, że pasażerowie wpadają w klasyczną pułapkę. Niezapłacona kara podstawowa błyskawicznie obrasta w odsetki ustawowe, koszty upomnień oraz opłaty windykacyjne. Dodatkowo istnieje ryzyko, że w domowych budżetach, w których często brakuje głębszych rezerw finansowych, tego typu zobowiązania mogą być odkładane na dno szuflady – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Wbrew pozorom większość gapowiczów to wcale nie uczniowie czy studenci. Najliczniejszą grupę stanowią osoby w wieku 35-44 lata, których w bazie BIG InfoMonitor widnieje blisko 40 tys. Problem ma więc charakter powszechny i dotyczy przede wszystkim osób dorosłych, aktywnych zawodowo.

Po wakacjach rośnie liczba długów za przejazdy na gapę

Z obserwacji BIG InfoMonitor wynika, że wakacje i wzmożony sezon urlopowy wcale nie minimalizują liczby gapowiczów korzystających z transportu miejskiego. Od dwóch lat liczba dłużników, jak i łączna kwota zaległości osób niepłacących za przejazdy wyraźnie wzrasta w październiku i listopadzie. Przed dokonaniem wpisu musi zostać wysłane listem poleconym ustawowe wezwanie do zapłaty. Jeśli dług nie zostanie spłacony w ciągu 30 dni od wysłania wezwania, zarządca transportu miejskiego może dokonać wpisu do rejestru.

- Niesolidni dłużnicy nierzadko zakładają, że niezapłacone kary za przejazdy z czasem samoistnie znikną lub ulegną przedawnieniu. Należy jednak pamiętać, że wpis w rejestrze pociąga za sobą realne konsekwencje. Dłużnik może spotkać się z odmową zakupu sprzętu na raty, odrzuceniem wniosku o abonament telekomunikacyjny czy kredyt w banku. Wakacje to dobry moment na weryfikację swoich zobowiązań w BIG i uregulowanie zapomnianych zaległości, by uniknąć jesienią przykrych niespodzianek – podsumowuje Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.


Kontakt dla mediów

zdjęcie Diana Borowiecka
Diana Borowiecka
Główny Specjalista ds. Komunikacji i PR
BIG InfoMonitor
+48 22 486 56 46 +48 607 146 583 diana.borowiecka@big.pl

Załączniki:

BIG InfoMonitor Bez biletu w wakacje, z długiem na jesieni Gapowicze nie mają urlopu BIG InfoMonitor Bez biletu w wakacje, z długiem na jesieni Gapowicze nie mają urlopu
docx
AUDIO Długi za jazdę na gapę Diana Borowiecka BIG InfoMonitor AUDIO Długi za jazdę na gapę Diana Borowiecka BIG InfoMonitor
m4a

Skontaktuj się z nami