• Kontakt

Rodzice chętnie wydają na dzieci, ale rzadziej odkładają pieniądze na ich przyszłość

02 września 2026

Domowy budżet często znajduje się pod presją, jednak cięcia kosztów rzadko dotyczą najmłodszych. Choć rodzice regularnie ponoszą koszty związane z wydatkami na dzieci, w tym na ich edukację, zajęcia dodatkowe, korepetycje czy szkolne wycieczki, to akurat one rzadko są powodem konfliktów między rodzicami. Z badania przygotowanego dla BIG InfoMonitor wynika, że dla co trzeciego Polaka (31 proc.) to wysokie koszty utrzymania gospodarstw domowych są głównym powodem rodzinnych sporów o finanse. Jeśli chodzi o wydatki na dzieci, dopiero co 17.osoba (6 proc.) wskazuje je jako powód do kłótni. Jednocześnie gotowość do finansowania bieżących potrzeb dzieci rzadko idzie w parze z odkładaniem na ich przyszłość – systematycznie robi to tylko 7 proc. rodziców.

Troska o codzienne potrzeby i rozwój najmłodszych stanowi w polskich domach obszar, w którym koszty tnie się w ostateczności. Mimo wielu wyzwań dorosłym zależy na tym, by chronić dzieci przed skutkami finansowych niedoborów. Wydatki na dzieci należą więc do najmniej konfliktogennych obszarów domowego budżetu. Jako źródło nieporozumień wskazuje je tylko 6 proc. badanych.  Znacznie częściej przyczyną napięć są wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego – wymienia je 31 proc. respondentów – oraz brak oszczędności, na który wskazuje 16 proc. Nie oznacza to, że wydatki na dzieci są dla rodzin niewielkim obciążeniem - dane pokazują, że na tle innych wyzwań finansowych rzadziej stają się przedmiotem konfliktu.

- Napięcia wokół domowych finansów wynikają przede wszystkim z rosnących kosztów życia, rachunków i ogólnej kondycji budżetuj. Dlatego Polacy znacznie częściej kłócą się o sytuację finansową gospodarstwa domowego niż o pieniądze przeznaczane na dzieci. Koszty związane z dziećmi wydają się być traktowane jako priorytetowe, konieczne i społecznie akceptowane, dlatego rzadko stają się przedmiotem sporów – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

„Nie oszczędzamy na dzieciach” nie zawsze oznacza „oszczędzamy dla dzieci”

Choć budowanie poduszki finansowej stało się deklarowanym celem na ten rok dla co trzeciego Polaka, to w kwestii odkładania na przyszłość dzieci brakuje nam konsekwencji. Realne działania rozmijają się z chęciami, ponieważ ponad jedna piąta badanych chce zwiększać oszczędności, ale brakuje im na to konkretnego planu. W efekcie zaledwie 7 proc. rodziców systematycznie oszczędza z myślą o finansowym wsparciu swoich pociech w dorosłości. Zdecydowanie częściej wygrywają bieżące priorytety domowe, takie jak wypoczynek (17 proc.) czy zdrowie (15 proc.).    

 - Rodzice częściej finansują bieżące potrzeby dzieci – edukację, zajęcia dodatkowe czy rozwijanie zainteresowań – niż regularnie odkładają pieniądze na ich przyszłość. To zrozumiałe: wydatki wymagające pokrycia tu i teraz konkurują z oszczędzaniem, którego efekty są odłożone w czasie. Systematyczne budowanie kapitału dla dzieci wciąż nie jest powszechnym nawykiem. Odkładanie pieniędzy na przyszłą edukację wymaga długoterminowego planowania i rezygnacji z części bieżącej konsumpcji. To jest właśnie najciekawszy paradoks: wysoka gotowość do wydawania na dzieci nie przekłada się na gotowość do długoterminowego oszczędzania na ich przyszłość – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor. - Polacy coraz lepiej rozumieją, że nad pieniędzmi trzeba mieć kontrolę. Potrafią w porę reagować, zaciskać pasa i szukać oszczędności, gdy sytuacja tego wymaga. Wciąż jednak słabszą stroną pozostaje planowanie długoterminowe, czyli systematyczne prowadzenie budżetu, wyznaczanie celów finansowych i konsekwentne ich realizowanie – dodaje.

Nie bez wpływu pozostają także zmiany społeczne. Rodziny coraz częściej kładą nacisk na zaradność i samodzielność młodego pokolenia.  Wychodzą z założenia, że po wyposażeniu dziecka w odpowiednie narzędzia edukacyjne, będzie ono potrafiło śmiało wkroczyć w dorosłość i samodzielnie zadbać o swoje finanse. Nie oznacza to jednak, że brak oszczędności dla dzieci jest świadomym wyborem wynikającym z takiego podejścia. Upowszechnienie długoterminowego oszczędzania pozostaje więc ważnym wyzwaniem w obszarze edukacji finansowej.

Nie każde dziecko ma zapewnione podstawowe wsparcie finansowe

Badanie pokazuje dominującą postawę rodziców, którzy chronią bieżące potrzeby dzieci, choć znacznie rzadziej odkładają na ich przyszłość. Nie oznacza to jednak, że każda rodzina może w ogóle myśleć o długoterminowym oszczędzaniu. W części gospodarstw problem zaczyna się znacznie wcześniej – od braku środków na pokrycie podstawowych potrzeb dziecka.

Dane BIG InfoMonitor pokazują, że zaległości alimentacyjne pozostają jednym z najbardziej dotkliwych społecznie rodzajów zadłużenia, ponieważ bezpośrednio wpływają na sytuację materialną, możliwości zaspokajania potrzeb i poczucie bezpieczeństwa dzieci. Kwota zaległości alimentacyjnych wpisana do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor pokazuje skalę zjawiska. Na koniec lipca 2026 roku zaległości alimentacyjne wyniosły blisko 16,9 mld zł. Należnych dzieciom środków nie płaci blisko 280 tys. rodziców, a średnia zaległość przypadająca na jednego dłużnika alimentacyjnego sięga 60,4 tys.

Rozmowa o finansowym wspieraniu dzieci nie może ograniczać się wyłącznie do codziennych wydatków i oszczędzania na przyszłość. W przypadku wielu rodzin wyzwaniem jest brak środków, a zadłużenie z tytułu nieuregulowanych alimentów nadal stanowi istotną część problemu zaległych zobowiązań. To pokazuje, że obok rodziców aktywnie inwestujących w rozwój swojego potomstwa funkcjonuje również grupa osób, dla których potrzeby rozwojowe ich własnych dzieci nie są najistotniejsze. Zaległe alimenty oznaczają, że ciężar zaspokajania codziennych potrzeb dzieci spada na jednego opiekuna, dla którego zarządzanie ograniczonym domowym budżetem, to ciągłe wybory i często rezygnacja z tego, co wspiera rozwój dziecka i buduje jego bezpieczniejszą przyszłość – podsumowuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

 

 

Źródło: Badanie „Spory o budżet domowy” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Quality Watch metodą CAWI wśród 1070 osób, luty 2026.


Kontakt dla mediów

zdjęcie Diana Borowiecka
Diana Borowiecka
Główny Specjalista ds. Komunikacji i PR
BIG InfoMonitor
+48 22 486 56 46 +48 607 146 583 diana.borowiecka@big.pl

Załączniki:

BIG InfoMonitor Rodzice chętnie wydają na dzieci ale rzadziej odkładają pieniądze na ich przyszłość BIG InfoMonitor Rodzice chętnie wydają na dzieci ale rzadziej odkładają pieniądze na ich przyszłość
docx
AUDIO Na dzieciach nie oszczędzamy, dla dzieci już rzadzeiej Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor AUDIO Na dzieciach nie oszczędzamy, dla dzieci już rzadzeiej Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor
m4a

Skontaktuj się z nami